Przejdź do treści
Coaching i szkolenia online

7 sposobów na uporządkowanie bazy klientów trenera

7 min czytania

Rozproszone dane klientów w mailach, notatnikach i arkuszach to codzienność wielu trenerów i coachów, ale wcale nie musi tak zostać.

7 sposobów na uporządkowanie bazy klientów trenera

1. Przestań trzymać dane klientów w trzech miejscach naraz

Każdy trener personalny, korepetytor czy coach zna ten moment: klient pisze SMS z pytaniem o plan na przyszły tydzień, a ty gorączkowo szukasz notatki, którą zapisałeś... gdzieś. W notesie? W Excelu na pulpicie? A może w wiadomości na Messengerze sprzed miesiąca? W Polsce działa zawodowo około 7000 trenerów personalnych, a z ich usług korzysta miesięcznie od 80 do 135 tysięcy osób, jak wynika z danych przytaczanych przez Newserię. Przy takiej skali klientów rozproszenie danych to nie drobna niedogodność, tylko realne ryzyko: zgubiona historia kontuzji, pomylony plan treningowy, zapomniana płatność.

Pierwszy krok do porządku to decyzja: wybieram jedno miejsce na kartę klienta i trzymam się jej żelazno. Nie chodzi o to, żeby od razu kupować drogi system. Chodzi o to, żeby przestać dublować informacje w pięciu aplikacjach naraz. Zacznij od prostego ćwiczenia: wypisz wszystkie miejsca, w których dziś trzymasz dane o klientach (maile, notatnik telefonu, arkusz Excel, WhatsApp), a potem zdecyduj, które z nich naprawdę są potrzebne. Zazwyczaj okazuje się, że trzy z pięciu można spokojnie wyłączyć.

2. Sięgnij po CRM zaprojektowany dla trenerów, nie dla korporacji

Ogólne systemy CRM bywają przekombinowane, dlatego coraz więcej trenerów wybiera narzędzia szyte na miarę branży fitness. Dobrym przykładem jest Athliko Coach, który oferuje darmowy plan Free pozwalający zarządzać do dwóch klientów bez limitu czasowego, a jeśli baza rośnie, płatny plan Basic (do siedmiu klientów) kosztuje 39,99 zł miesięcznie. To rozwiązanie warte rozważenia, jeśli dopiero zaczynasz i nie chcesz od razu inwestować w rozbudowany system.

Takie aplikacje zastępują rozproszone notatki i arkusze jedną kartą klienta, która zawiera dane kontaktowe, cele treningowe, historię kontuzji, pomiary i zdjęcia sylwetki w jednym miejscu, jak wskazuje raport BoringOwl poświęcony narzędziom dla trenerów personalnych. Zamiast szukać, po prostu klikasz w profil i widzisz wszystko naraz.

Warto też spojrzeć na TreningLab, który łączy zarządzanie klientami (dane osobowe, postępy, płatności, historia treningów) z bezpośrednim czatem, oraz na aplikację momentuum, dającą pełny przegląd profilu klienta: pakiety, pomiary, notatki i historię spotkań. Wybór między nimi zależy od tego, ile klientów obsługujesz i czy potrzebujesz płatności w systemie, czy tylko samych danych.

3. Połącz kalendarz z bazą klientów, żeby nie robić tego ręcznie

Jeśli codziennie wpisujesz spotkania do kalendarza, a potem osobno notujesz je w arkuszu klienta, dublujesz pracę. Rozwiązaniem jest kalendarz, który sam tworzy i aktualizuje bazę. Kalendarz online CALDIS działa właśnie tak: automatycznie buduje bazę klientów na podstawie umówionych sesji i wysyła SMS-owe przypomnienia o treningu, więc mniej osób odwołuje w ostatniej chwili.

To szczególnie ważne dla trenerów pracujących hybrydowo, część sesji stacjonarnie, część online. Jeśli prowadzisz konsultacje zdalne, warto poczytać, jak zintegrować kalendarz i CRM w pracy zdalnej, żeby terminarz i karta klienta aktualizowały się same, bez ręcznego przepisywania. To jedna z tych zmian, które na pierwszy rzut oka wydają się kosmetyczne, a w praktyce oszczędzają kilka godzin miesięcznie.

4. Zapisuj historię sesji tak, jakbyś miał zastąpić się jutro

Wyobraź sobie, że jutro choruesz i ktoś inny musi poprowadzić twoje sesje. Czy na podstawie twoich notatek dałby radę? Jeśli odpowiedź brzmi "raczej nie", to znak, że historia sesji jest zbyt chaotyczna. Dobra karta klienta powinna zawierać nie tylko dane kontaktowe, ale też przebieg każdej sesji: co robiliście, jak klient reagował, jakie były jego postępy i jakie ustalenia padły na koniec.

Przy pracy 1:1 to często kilka zdań po każdym spotkaniu. Przy pracy z grupą, na przykład na zajęciach dla kilkunastu osób, warto prowadzić wspólną notatkę z przebiegu zajęć i osobno odnotowywać indywidualne uwagi dla poszczególnych uczestników. Systemy typu momentuum czy TreningLab mają do tego gotowe pola, ale równie dobrze sprawdzi się prosty szablon w arkuszu, o ile konsekwentnie go wypełniasz. Klucz to regularność, nie narzędzie. Lepszy prosty system uzupełniany co tydzień niż rozbudowany, którego nikt nie aktualizuje.

5. Ustandaryzuj statusy współpracy, żeby nie gubić leadów

Ile razy zdarzyło ci się, że ktoś napisał z pytaniem o ofertę, a ty zapomniałeś odpisać, bo wiadomość zginęła w tłoku innych? Baza klientów to nie tylko osoby, z którymi już pracujesz. To też leady, byli klienci i osoby na pauzie. Bez jasnego systemu statusów łatwo pomylić "nowy kontakt" z "klient zawieszony współpracę na urlop".

Prosty, skuteczny podział to: lead (zapytał, ale jeszcze nie zaczął), aktywny (trwa współpraca), zawieszony (przerwa, ale wraca), zakończony (koniec współpracy). Do tego dodaj krótką notatkę, dlaczego dany status. Taki system, wpisany choćby w kolumnę arkusza albo pole w CRM, pozwala w kilka sekund zobaczyć, kto wymaga kontaktu, a kto nie. Branża fitness rośnie, liczba członków klubów wzrosła o 8,9 procent rok do roku, jak podaje raport EuropeActive i Deloitte cytowany przez GS Academy, a to oznacza więcej potencjalnych klientów i większe ryzyko, że ktoś zgubi się w tłoku zapytań, jeśli nie ma jasnego systemu.

6. Zadbaj o zgodność z RODO, zanim ktoś zapyta

Od 25 maja 2018 roku każdy trener personalny zbierający dane klientów jest administratorem danych osobowych i podlega przepisom RODO, z teoretyczną karą do 20 milionów euro lub 4 procent rocznego obrotu, jak przypomina Gymiti w swoim omówieniu umów z klientami. Brzmi groźnie, ale w praktyce chodzi o kilka prostych zasad: nie trzymaj danych dłużej niż trzeba, informuj klientów, po co je zbierasz, i usuwaj je, gdy przestają być potrzebne.

Dane rozliczeniowe możesz przechowywać tak długo, jak wymagają tego przepisy podatkowe i księgowe, natomiast dane marketingowe powinieneś usunąć od razu po wycofaniu zgody, jak wskazuje serwis BPPZ w materiale o RODO na siłowni. Jeśli prowadzisz sesje online i zbierasz dane przez formularze czy platformy do spotkań, warto sprawdzić, jak wybrać narzędzie do sesji online zgodne z RODO, zanim zaczniesz gromadzić dane w kolejnym miejscu. To jednorazowa praca, która potem oszczędza nerwów przy ewentualnej kontroli.

7. Zautomatyzuj to, co powtarzalne, i zostaw sobie czas na ludzi

Ostatni sposób to spojrzenie na bazę klientów nie jako na kartotekę, ale na narzędzie pracy codziennej. Jeśli co tydzień ręcznie wysyłasz przypomnienia o sesji, ręcznie przepisujesz notatki z jednego miejsca do drugiego i ręcznie sprawdzasz, kto zalega z płatnością, to znaczy, że twoja baza pracuje przeciwko tobie, nie dla ciebie.

Część tych zadań da się zautomatyzować dzięki kalendarzowi połączonemu z bazą klientów, jak w przypadku wspomnianego CALDIS. Jeśli natomiast prowadzisz sesje zdalne i szukasz sposobu, by w jednym miejscu mieć terminarz spotkań, notatki z sesji i materiały dla klienta, przyda się narzędzie takie jak ClickBoard, które łączy kalendarz spotkań z bazą klientów i działa od razu w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Klient dołącza po linku albo kodzie PIN, bez zakładania konta, co bywa istotne przy pierwszej konsultacji, gdy nie chcesz go zniechęcać dodatkową rejestracją. Warto zerknąć na ofertę ClickBoard, żeby sprawdzić, czy taki układ pasuje do twojego sposobu pracy.

Top trenerzy personalni w Polsce potrafią zarabiać od 10 do 30 tysięcy złotych miesięcznie, jak podaje serwis medyk.ai, a 25 procent najlepiej zarabiających może liczyć na wynagrodzenie powyżej 6790 złotych brutto, zgodnie z danymi Polski Fitness TV. Przy takiej skali działalności uporządkowana baza klientów przestaje być kwestią wygody, a staje się warunkiem, by w ogóle nadążyć z obsługą.

Najczęściej zadawane pytania

Czy do uporządkowania bazy klientów potrzebuję płatnego CRM?

Nie zawsze. Jeśli masz kilku klientów, wystarczy dobrze zaprojektowany arkusz albo darmowy plan aplikacji typu Athliko Coach Free, obejmujący do dwóch klientów. Płatne systemy zaczynają się opłacać dopiero, gdy baza rośnie i pojawia się potrzeba automatyzacji przypomnień czy płatności.

Jak długo mogę przechowywać dane klientów zgodnie z RODO?

Dane rozliczeniowe przechowujesz tyle, ile wymagają przepisy podatkowe i księgowe, natomiast dane wykorzystywane do celów marketingowych musisz usunąć zaraz po wycofaniu zgody przez klienta. Warto mieć to spisane w prostym regulaminie, do którego można się odwołać.

Czy warto łączyć kalendarz z bazą klientów?

Zdecydowanie tak, bo eliminuje to podwójne wpisywanie tych samych informacji. Kalendarze takie jak CALDIS automatycznie tworzą bazę na podstawie umówionych sesji, a to oszczędza czas, który inaczej poszedłby na ręczne aktualizowanie arkusza.

Które rozwiązanie wybrać? Nasze wnioski

Jeśli miałbym wskazać trzy sposoby, od których warto zacząć, byłyby to: po pierwsze, wybór jednego miejsca na kartę klienta i rezygnacja z dublowania danych w kilku aplikacjach naraz. Po drugie, standaryzacja statusów współpracy (lead, aktywny, zawieszony, zakończony), która w kilka sekund pokazuje, kto wymaga kontaktu. Po trzecie, połączenie kalendarza z bazą klientów, żeby terminarz i historia sesji aktualizowały się same, bez ręcznego przepisywania.

Reszta, czyli wybór konkretnego CRM, poziom automatyzacji czy szczegółowość notatek z sesji, zależy już od skali twojej działalności i tego, ile czasu chcesz poświęcać na administrację zamiast na pracę z klientem. Nie ma co się oszukiwać: żaden system nie zastąpi regularności. Ale dobrze dobrane narzędzie sprawia, że ta regularność kosztuje mniej wysiłku.

Powiązane artykuły

Więcej materiałów z tej samej kategorii.

Wypróbuj ClickBoard za darmo

Załóż konto, przygotuj swoją tablicę i rozpocznij pierwszą sesję bez instalacji po stronie uczestnika.

Wypróbuj ClickBoard za darmo