5 gier i aktywności na korepetycje online
Nudne korepetycje online to najczęstszy powód, dla którego uczeń traci motywację po kilku tygodniach. Pokazujemy pięć sprawdzonych gier i ak...
Prowadzenie konsultacji online to dziś codzienność większości wykładowców, ale mało kto tłumaczy to od strony praktycznej: jak ustawić harmonogram zgodnie z regulaminem uczelni, które narzędzie wybrać i jak nie zgubić się w mailach studentów.
Zanim usiądziesz do pierwszej sesji konsultacyjnej online, warto przygotować kilka rzeczy. Brak jednej z nich zwykle wychodzi na jaw w najgorszym możliwym momencie, czyli w trakcie rozmowy ze studentem.
Potrzebujesz:
Mając to wszystko pod ręką, cała reszta układa się dużo łatwiej. Poniżej krok po kroku, jak to zorganizować od strony formalnej i praktycznej.
Zanim wyślesz pierwszy link do spotkania, zajrzyj do regulaminu. To nie jest formalność do odhaczenia, tylko realna podstawa, bo przepisy dość precyzyjnie określają, jak konsultacje online mogą wyglądać.
Na wielu uczelniach obowiązuje zasada, że nauczyciel akademicki prowadzący zajęcia z wykorzystaniem metod kształcenia na odległość może wyznaczyć termin konsultacji online, chyba że dziekan zdecyduje inaczej. Takie konsultacje powinny odbywać się co najmniej raz w tygodniu, w wymiarze nie mniejszym niż 30 minut. To minimum, nie sugestia.
Jest jeszcze jedno ograniczenie, o którym łatwo zapomnieć: konsultacje online nie mogą przekroczyć połowy wymaganego tygodniowego wymiaru czasu konsultacji. Jeśli twój regulamin wymaga na przykład dwóch godzin zegarowych tygodniowo (a to dość typowy wymiar w godzinach 7:00 do 18:00 w okresie zajęć i sesji), część z tego musisz zapewnić w formie stacjonarnej lub przynajmniej mieć taką możliwość. Czas trwania konsultacji online wlicza się do ogólnego wymiaru, więc nie musisz dublować godzin.
Co z tego wynika w praktyce? Najpierw sprawdź regulamin swojego wydziału, a dopiero potem planuj kalendarz. Niektóre uczelnie mają własne, bardziej szczegółowe wytyczne, np. dotyczące tego, czy konsultacje muszą być nagrywane albo czy student musi się wcześniej zgłosić mailowo.
Jedna rzecz jeszcze: harmonogram godzin konsultacyjnych trzeba ustalić na początku każdego semestru, najpóźniej w drugim tygodniu zajęć, i podać go studentom przez USOSweb oraz stronę internetową jednostki. Odkładanie tego na później prawie zawsze kończy się chaosem i mailami z pytaniem "a kiedy ma pan/pani konsultacje?".
Większość polskich uczelni rekomenduje lub wręcz nakazuje korzystanie z Microsoft Teams jako podstawowego narzędzia do zajęć i konsultacji zdalnych. Tak jest na Uniwersytecie Radomskim, w AWF Warszawa i w kilku innych szkołach wyższych. Studenci najczęściej dołączają właśnie przez aplikację wskazaną przez wykładowcę, a Teams jest tu zdecydowanym liderem.
Dlaczego akurat Teams zdobył taką popularność w środowisku akademickim? Bo pozwala tworzyć osobne zespoły dla poszczególnych zajęć, planować spotkania w kalendarzu, prowadzić rozmowy na czacie, udostępniać pliki i łączyć się wideo z dowolnego urządzenia. Dla wykładowcy oznacza to jedno miejsce, w którym ma wszystko: materiały, historię rozmów ze studentami i terminy spotkań.
Alternatywą, którą część uczelni dopuszcza jako narzędzie pomocnicze, jest Zoom. Warto znać jego ograniczenia. Darmowy plan Zoom Basic pozwala na spotkania grupowe nawet do 100 osób, ale ogranicza czas trwania spotkania do 40 minut, co przy dłuższej konsultacji bywa problemem. Plan Zoom Pro znosi ten limit i dodaje nagrywanie w chmurze, kosztuje około 14,99 dolara miesięcznie za licencję. Jest też specjalny plan edukacyjny Zoom Education, w cenie około 90 dolarów rocznie za licencję przy zakupie od 10 do 49 licencji, co część uczelni wykupuje centralnie dla całego wydziału.
Warto też wspomnieć o Moodle, opisywanym jako najpopularniejsza na świecie platforma e-learningowa. Niektóre uczelnie, jak AWF Katowice, prowadzą własne Centra Zdalnego Nauczania, które od kilku lat udostępniają pracownikom sprzęt i oprogramowanie do spotkań online, w tym właśnie Moodle jako bazę materiałów i komunikacji.
Jeśli podczas konsultacji często rysujesz schemat, tłumaczysz wzór krok po kroku albo pokazujesz strukturę pracy dyplomowej, sam Teams czy Zoom nie zawsze wystarczą. Wtedy przydaje się dodatkowa tablica online, na której możesz na bieżąco zapisywać, rysować strzałki, zaznaczać poprawki w tekście, a student widzi to w czasie rzeczywistym bez zakładania konta. Narzędzia typu ClickBoard sprawdzają się właśnie w takich momentach jako uzupełnienie głównej platformy do wideorozmów, nie jej zamiennik.
Masz już narzędzie i znasz przepisy. Teraz czas ustawić konkretne terminy.
Kilka praktycznych zasad, które ułatwiają życie zarówno tobie, jak i studentom:
Z doświadczenia wielu wykładowców wynika, że studenci najczęściej pojawiają się na konsultacjach w dwóch momentach: tuż przed terminem oddania pracy i tuż przed egzaminem. Reszta semestru bywa cicha. To normalne, ale warto o tym pamiętać, planując swój czas, i nie dziwić się nagłemu tłumowi w USOSweb na tydzień przed sesją.
Warto też z góry ustalić, co się dzieje, gdy nikt się nie zgłosi. Część regulaminów wymaga, żebyś mimo wszystko był dostępny przez cały wyznaczony czas, inne pozwalają odwołać spotkanie z odpowiednim wyprzedzeniem. Sprawdź to raz, a potem po prostu stosuj.
Dobre przygotowanie to nie tylko sprawdzenie, czy kamera działa. Chodzi o coś więcej.
Przed konsultacjami warto:
Jeden szczegół, o którym łatwo zapomnieć: jeśli prowadzisz konsultacje w Teams i zależy ci na nagraniu (np. dla studenta, który nie mógł dołączyć na żywo), pamiętaj, że nagrania w niektórych systemach uczelnianych, za pośrednictwem Microsoft Stream, są dostępne domyślnie tylko przez ograniczony czas, np. 20 dni, jeśli nie podejmiesz dodatkowych kroków, by je zarchiwizować. Jeśli chcesz mieć trwały dostęp do materiału, warto go pobrać i zapisać lokalnie zaraz po spotkaniu.
Sama forma spotkania online rządzi się nieco innymi prawami niż rozmowa w gabinecie. Kilka rzeczy, które warto mieć z tyłu głowy.
Po pierwsze, ustal jasne zasady na start rozmowy: kto mówi pierwszy, ile czasu macie, czy nagrywasz spotkanie. Studenci często czują się niepewnie w takiej formie kontaktu, więc krótkie "dziś mamy 15 minut, zacznijmy od twojego pytania" naprawdę porządkuje rozmowę.
Po drugie, zapisuj ustalenia. Nie musi to być nic skomplikowanego, wystarczy prosta notatka: data, temat, co ustaliliście, co student ma zrobić do następnego razu. Przy większej liczbie studentów (a wielu wykładowców prowadzi po kilkadziesiąt konsultacji w semestrze) taka notatka ratuje pamięć.
Po trzecie, jeśli temat wymaga wizualizacji, np. omawiasz strukturę pracy licencjackiej albo tłumaczysz błąd w kodzie, korzystaj z narzędzi, które pozwalają rysować i pisać razem ze studentem na ekranie w czasie rzeczywistym. Możliwość współdzielenia tablicy, na której obie strony coś zaznaczają, bywa dużo bardziej efektywna niż samo mówienie do kamery.
Po czwarte, pilnuj czasu. Jeśli masz zaplanowane 30 minut na studenta, a temat się rozrasta, zaproponuj kontynuację na kolejnym terminie zamiast przeciągać spotkanie kosztem następnej osoby w kolejce.
Po kilku tygodniach prowadzenia konsultacji online warto zrobić krótki bilans. Co działa, co nie, gdzie studenci mają problemy techniczne, czy termin jest wygodny.
Proste pytanie na koniec semestru, wysłane mailem do grupy, potrafi dać zaskakująco dużo informacji: "Czy godzina konsultacji była dla ciebie dogodna?", "Czy narzędzie, z którego korzystaliśmy, działało bez problemów?". Na tej podstawie można korygować harmonogram na kolejny semestr, zanim znowu trzeba go zgłosić w drugim tygodniu zajęć.
Warto też prowadzić własną, prostą bazę: kto się zgłaszał, ile razy, w jakich sprawach. Nie chodzi o biurokrację dla samej biurokracji, tylko o realną korzyść: po roku widzisz, które tematy wracają najczęściej, i możesz je uwzględnić np. w materiałach do zajęć, żeby ograniczyć liczbę powtarzających się pytań.
Zazwyczaj nie w pełni. Zgodnie z zasadami obowiązującymi na wielu uczelniach konsultacje online nie mogą przekroczyć połowy wymaganego tygodniowego wymiaru czasu konsultacji, więc część musi pozostać w formie umożliwiającej kontakt stacjonarny lub przynajmniej alternatywę dla niego.
W pierwszej kolejności sprawdź, co rekomenduje twoja uczelnia, bo wiele jednostek wskazuje konkretną platformę, najczęściej Microsoft Teams. Jeśli masz swobodę wyboru, Teams sprawdzi się przy regularnych zajęciach z grupą, Zoom przy krótszych spotkaniach indywidualnych, a dodatkowa tablica online przyda się, gdy trzeba coś narysować lub pokazać krok po kroku.
Minimalny wymiar to zazwyczaj co najmniej 30 minut tygodniowo w przypadku konsultacji online, choć wielu nauczycieli akademickich ma obowiązek prowadzenia co najmniej dwóch godzin zegarowych konsultacji tygodniowo w godzinach 7:00 do 18:00. Dokładny wymiar zawsze warto sprawdzić w regulaminie własnej uczelni.
Harmonogram trzeba ustalić na początku semestru, najpóźniej w drugim tygodniu zajęć, i podać go do wiadomości studentów w USOSweb oraz na stronie internetowej jednostki. To dwa podstawowe kanały, przez które studenci szukają tej informacji.
To zależy od regulaminu konkretnej uczelni, część z nich tego nie wymaga, inne zalecają nagrywanie dla celów dokumentacyjnych. Jeśli nagrywasz spotkanie w Teams, pamiętaj, że dostęp do nagrania w niektórych systemach bywa ograniczony czasowo, np. do 20 dni, więc warto pobrać ważne materiały od razu po spotkaniu.
Więcej materiałów z tej samej kategorii.
Nudne korepetycje online to najczęstszy powód, dla którego uczeń traci motywację po kilku tygodniach. Pokazujemy pięć sprawdzonych gier i ak...
Ekran komputera nie musi oznaczać dystansu. Pokazujemy konkretne techniki komunikacji, feedbacku i pracy na wspólnej tablicy, dzięki którym...
Rysowanie na żywo zmienia sposób, w jaki uczeń rozumie zadanie: widzi proces, a nie tylko gotowy wynik. Pokazujemy, jak dobierać narzędzia,...
Załóż konto, przygotuj swoją tablicę i rozpocznij pierwszą sesję bez instalacji po stronie uczestnika.
Wypróbuj ClickBoard za darmo