5 gier i aktywności na korepetycje online
Nudne korepetycje online to najczęstszy powód, dla którego uczeń traci motywację po kilku tygodniach. Pokazujemy pięć sprawdzonych gier i ak...
Google wygasił Jamboarda, a wielu lektorów i nauczycieli zostało z pytaniem, czym właściwie zastąpić tablicę na zdalnych lekcjach.
Zanim usiądziesz do pierwszej zdalnej lekcji, warto mieć pod ręką kilka rzeczy. Bez tego łatwo o chaos i może odwrócić uwagę ucznia od nauki języka na rzecz walki z technologią.
Co powinno znaleźć się na twojej liście:
Brzmi banalnie, ale to właśnie ten ostatni punkt najczęściej zawodzi. Lektor otwiera tablicę trzydzieści sekund przed lekcją, link nie działa, uczeń czeka i pierwsze pięć minut zajęć schodzi na tłumaczeniu się z awarii. Lepiej dmuchać na zimne.
Teraz przejdźmy do konkretów. Poniżej pięć kroków, które pokażą, jak zastąpić fizyczną tablicę czymś, co działa równie dobrze, a czasem nawet lepiej.
To pierwsza i najważniejsza decyzja. Wielu nauczycieli języków przez lata opierało się na Jamboardzie od Google, bo był prosty i darmowy. Problem w tym, że Google wygasił ten produkt od 1 października 2024 roku i nie da się go już używać. Jeśli ktoś do dziś ma zakładkę do Jamboarda w ulubionych, czas ją usunąć.
Google rekomenduje jako następców FigJam, Lucidspark i Miro. FigJam ma darmowy plan dla nauczycieli, który obejmuje wszystkie funkcje planu Professional bez opłat, w tym nieograniczoną liczbę plików i projektów, więc to sensowna opcja, jeśli szukasz czegoś podobnego do Jamboarda, ale bez ograniczeń czasowych. Miro oferuje darmowy plan edukacyjny z nieograniczoną liczbą aktywnych tablic, choć przestrzeń robocza jest ograniczona do stu użytkowników, co i tak wystarczy nawet największej szkole językowej. Jest jeszcze Whiteboard.chat, który daje darmową licencję dla nauczycieli i uczniów z większością funkcji premium, pozwalając stworzyć do dziesięciu tablic, tyle że z tygodniowym czasem wygaśnięcia, więc trzeba pamiętać o eksportowaniu materiałów.
Dla lektora prowadzącego sesje 1:1 albo dla trenera pracującego z grupą kluczowe jest jednak co innego niż lista funkcji. Liczy się to, żeby uczeń mógł dołączyć bez zakładania konta, bo nie każdy chce się rejestrować, żeby przećwiczyć czasy angielskie. Tu sprawdza się ClickBoard, czyli polska tablica działająca w przeglądarce bez instalacji, do której uczestnik wchodzi po prostu przez link albo PIN. Żadnego logowania i pobierania aplikacji na telefon dziecka czy babci uczącej się hiszpańskiego na emeryturze.
Warto też sprawdzić, czy narzędzie ma tryb prezentacji, bo to zupełnie inna sytuacja, gdy tłumaczysz nową strukturę gramatyczną całej grupie, a inna, gdy uczniowie pracują samodzielnie w parach i potrzebują własnej przestrzeni.
Rysowanie tabelki do odmiany czasownika na żywo, w trakcie lekcji, to strata czasu ucznia i twojej energii. Lepiej mieć gotowe szablony, które otwierasz jednym kliknięciem.
Co warto przygotować wcześniej:
Szablony wielokrotnego użytku to jedna z tych rzeczy, które doceniasz dopiero po miesiącu prowadzenia zajęć online. Zamiast tworzyć od zera tabelę czasów za każdym razem, otwierasz gotowy plik, zmieniasz przykłady i jedziesz dalej. ClickBoard ma bibliotekę materiałów właśnie do tego, żeby raz przygotowaną strukturę można było odtwarzać na kolejnych lekcjach z różnymi uczniami, co oszczędza naprawdę sporo czasu, szczególnie gdy prowadzisz kilkanaście godzin lekcyjnych tygodniowo.
Jeśli uczysz w grupie, przygotuj też wersję z podziałem na zespoły, na przykład kolorowe pola przypisane do konkretnych uczniów. Dzięki temu każdy widzi, gdzie ma pisać i nie dochodzi do sytuacji, w której trzech uczniów jednocześnie próbuje wpisać odpowiedź w to samo pole.
Sama tablica to nie wszystko. Liczy się to, co na niej robisz.
Dla lektora prowadzącego sesję 1:1 świetnie sprawdza się wspólne poprawianie zdania na żywo. Uczeń pisze zdanie po angielsku, ty rysujesz strzałki, zaznaczasz błąd kolorem i dopisujesz poprawną formę obok. To dokładnie to, co robiłoby się na papierze, tylko bez konieczności siedzenia w jednym pomieszczeniu.
Dla nauczyciela prowadzącego lekcję dla całej klasy dobrze sprawdza się burza mózgów na wirtualnych karteczkach. Nawet w czasach Jamboarda ta technika była chętnie wykorzystywana, na przykład jako karteczki samoprzylepne do refleksji na koniec lekcji języka angielskiego, gdzie każdy uczeń dopisywał jedno słowo albo zdanie podsumowujące zajęcia. Ten sam pomysł działa równie dobrze na dowolnej innej tablicy wirtualnej.
Korepetytor tłumaczący zadanie domowe może użyć tablicy do rozrysowania struktury zdania złożonego, pokazując strzałkami zależności między częściami zdania. To znacznie skuteczniejsze niż tłumaczenie na słowo, bo uczeń wizualnie widzi, jak zdanie się układa.
Warto też sięgnąć po narzędzia do quizów i gier słownikowych jako urozmaicenie. Wordwall pozwala korzystać bezpłatnie z ograniczoną liczbą tworzonych materiałów, a płatny plan Standard kosztuje 13 złotych miesięcznie, co dla lektora prowadzącego regularne zajęcia to naprawdę niewielki wydatek. Kahoot! z kolei oferuje darmowy plan dla nauczycieli, czyli Kahoot! Go, z podstawowymi narzędziami do tworzenia angażujących lekcji i śledzenia postępów uczniów. Jeśli potrzebujesz więcej, płatne plany dla szkół zaczynają się od kilku dolarów za nauczyciela miesięcznie i rosną wraz z zakresem funkcji.
Nie musisz używać wszystkiego naraz. Wybierz dwa, trzy narzędzia, które naprawdę pasują do twojego stylu nauczania, i trzymaj się ich, zamiast co tydzień testować coś nowego.
Sama lekcja to moment, w którym wszystko powinno zadziałać automatycznie, jeśli dobrze przygotowałeś kroki wcześniej.
Na początku zajęć przełącz tablicę w tryb prezentacji, jeśli twoje narzędzie taki oferuje. Chodzi o to, żeby uczniowie widzieli to samo co ty, bez możliwości przypadkowego przesuwania elementów, kiedy tłumaczysz nową zasadę gramatyczną. Dopiero kiedy przechodzisz do ćwiczeń, w których uczniowie mają sami pisać albo rysować, przełączasz na tryb współpracy.
Przy pracy w grupie pomaga tryb słuchania, dzięki któremu widzisz, co robią poszczególni uczestnicy, ale to ty decydujesz, co pokazać reszcie grupy. To trochę jak chodzenie po klasie i zaglądanie do zeszytów, tylko w wersji cyfrowej.
Czasem warto też włączyć timer, na przykład dając uczniom trzy minuty na napisanie pięciu zdań z nowym słownictwem. Presja czasu, nawet niewielka, potrafi zdziałać cuda z motywacją, szczególnie u nastolatków, którzy bez limitu potrafią "myśleć nad zdaniem" przez dziesięć minut.
Ankiety w trakcie lekcji to kolejny sposób na sprawdzenie, czy grupa nadąża. Zamiast pytać "czy wszystko jasne?", co zwykle kończy się ciszą albo grzecznościowym "tak", lepiej zadać konkretne pytanie z dwoma, trzema opcjami odpowiedzi i poprosić o szybkie głosowanie. Widzisz wtedy realny obraz sytuacji, a nie deklaracje.
Lekcja się skończyła, ale praca na tablicy nie musi zniknąć razem z zamkniętym oknem przeglądarki.
Większość narzędzi pozwala wyeksportować tablicę do formatu PDF albo PNG. Wysłanie uczniowi notatki z lekcji, na której widać poprawione zdania, nowe słownictwo i rozrysowaną gramatykę, to prosty sposób na to, żeby materiał nie wyparował z pamięci następnego dnia. Dla korepetytora czy lektora to też element, który buduje profesjonalny wizerunek, bo uczeń dostaje coś namacalnego po każdej sesji, a nie tylko wspomnienie rozmowy.
Jeśli prowadzisz wiele lekcji tygodniowo, docenisz też narzędzia łączące kalendarz spotkań z bazą uczniów. Zamiast szukać w skrzynce mailowej, kiedy umówiłeś się z panem Kowalskim na powtórkę czasów przeszłych, masz to wszystko w jednym miejscu, razem z historią wcześniejszych tablic i notatek. ClickBoard oferuje właśnie takie połączenie, a do tego działa zgodnie z RODO, co dla nauczyciela pracującego z danymi uczniów, w tym często niepełnoletnich, ma spore znaczenie. Plan Start jest darmowy, więc możesz sprawdzić, czy taki sposób pracy w ogóle ci odpowiada, zanim zdecydujesz się na coś więcej.
Na koniec jedna uwaga, o której często się zapomina. Praca bez fizycznej tablicy wcale nie musi być gorsza. Wielu lektorów przyznaje, że po przejściu na wersję cyfrową ich materiały stały się bardziej uporządkowane, bo trzeba było je wcześniej zaplanować, zamiast improwizować kredą na żywo. To akurat spora zaleta, choć rzadko się o niej mówi.
Tak, a często nawet łatwiej, bo wirtualna tablica pozwala przygotować gotowe szablony z tabelkami i przykładami zamiast rysować je na bieżąco. Uczeń dodatkowo dostaje materiał w formie pliku po lekcji, do czego trudno o odpowiednik przy zwykłej tablicy kredowej.
Google rekomenduje FigJam, Lucidspark i Miro jako następców Jamboarda, a każde z nich ma darmowy plan dla nauczycieli. Jeśli zależy ci na prostocie i braku konieczności zakładania konta przez ucznia, sprawdź też ClickBoard, który działa w przeglądarce i pozwala dołączyć przez sam link.
Zależy od narzędzia, ale coraz więcej rozwiązań działa bezpośrednio w przeglądarce, bez pobierania czegokolwiek. To duże ułatwienie, szczególnie przy zajęciach z dziećmi albo osobami starszymi, które nie czują się pewnie z instalowaniem nowych programów.
Najprostszy sposób to krótkie ankiety w trakcie zajęć z konkretnymi pytaniami zamkniętymi, zamiast ogólnego "czy wszystko jasne". Warto też obserwować tablicę w czasie rzeczywistym, bo widać wtedy, kto faktycznie wykonuje ćwiczenie, a kto zostaje w tyle.
Tak, pod warunkiem że wybierzesz narzędzie z prostym interfejsem i możliwością dołączenia bez rejestracji konta. Kolorowe elementy, karteczki i proste rysowanie działają na dzieci równie dobrze jak fizyczna tablica, a czasem lepiej, bo można łatwo cofnąć błąd bez śladu po gumce.
Więcej materiałów z tej samej kategorii.
Nudne korepetycje online to najczęstszy powód, dla którego uczeń traci motywację po kilku tygodniach. Pokazujemy pięć sprawdzonych gier i ak...
Ekran komputera nie musi oznaczać dystansu. Pokazujemy konkretne techniki komunikacji, feedbacku i pracy na wspólnej tablicy, dzięki którym...
Rysowanie na żywo zmienia sposób, w jaki uczeń rozumie zadanie: widzi proces, a nie tylko gotowy wynik. Pokazujemy, jak dobierać narzędzia,...
Załóż konto, przygotuj swoją tablicę i rozpocznij pierwszą sesję bez instalacji po stronie uczestnika.
Wypróbuj ClickBoard za darmo