Retencja danych w sesjach online: jak ją ustawić zgodnie z RODO
Retencja danych to nie urzędniczy termin z ulotki RODO, tylko konkretna decyzja, która wpływa na bezpieczeństwo klientów każdego trenera, co...
Terapia online to dziś dla wielu terapeutów codzienność, a nie dodatek do pracy gabinetowej, jednak brak fizycznych ścian gabinetu oznacza zupełnie inne ryzyka dla poufności klienta.
W gabinecie stacjonarnym poufność opiera się na fizycznych barierach: dźwiękoszczelne drzwi, poczekalnia oddzielona od pokoju sesyjnego, papierowa dokumentacja zamknięta w szafie. Online tych barier po prostu nie ma. Zamiast ścian masz łącze internetowe, zamiast zamka w szafie masz hasło do platformy, a zamiast poczekalni, w której nikt nie usłyszy rozmowy, masz otwarte okno przeglądarki na laptopie klienta, obok którego może siedzieć ktoś z rodziny.
To zupełnie inna logika ryzyka. Terapeuta prowadzący sesje zdalne odpowiada nie tylko za to, co dzieje się po jego stronie ekranu, ale częściowo też za edukację klienta: czy wie, że powinien założyć słuchawki, czy siedzi w pokoju, do którego nikt nie wejdzie w trakcie sesji, czy korzysta z sieci domowej, a nie z publicznego Wi-Fi w kawiarni. Coraz częściej to właśnie ten drugi obszar bywa najsłabszym ogniwem, bo terapeuta nie ma na niego bezpośredniego wpływu.
Warto też pamiętać, że terapia online przestała być niszą. Już co piąta konsultacja psychiatryczna w Polsce odbywa się zdalnie i jest to najwyższy wskaźnik spośród wszystkich specjalizacji medycznych. Dane NFZ pokazują też, że na obszarach wiejskich liczba zdalnych konsultacji wzrosła aż o 85%, podczas gdy w miastach wzrost wyniósł 50%. To pokazuje, że praca online nie jest już dodatkiem do gabinetu, tylko dla wielu terapeutów głównym trybem pracy. Oznacza to, że kwestie poufności trzeba potraktować równie poważnie jak procedury stacjonarne, jeśli nie poważniej.
Dochodzi do tego kontekst prawny. Nowa ustawa o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów, podpisana przez Prezydenta RP w lutym 2026 roku, reguluje tajemnicę zawodową w artykule 27. Obejmuje ona wszystko, o czym terapeuta dowiedział się w związku ze świadczeniami, i obowiązuje nawet po śmierci klienta. To nie jest już kwestia dobrej praktyki, tylko konkretny obowiązek prawny, który trzeba przenieść na środowisko cyfrowe.
Wybór narzędzia do sesji online to nie jest kwestia estetyki interfejsu, tylko realnego bezpieczeństwa danych wrażliwych. Na co zwrócić uwagę w praktyce?
Warto też pamiętać, że RODO wymaga proporcjonalności procedur do skali działalności. Jednoosobowy gabinet psychologiczny nie potrzebuje rozbudowanych procedur korporacyjnych, wystarczą podstawowe dokumenty i realne środki ochrony, dobrane do faktycznego ryzyka. Nie trzeba więc kupować najdroższego rozwiązania z rynku, wystarczy takie, które faktycznie spełnia powyższe punkty.
Notatki z sesji to jeden z najbardziej wrażliwych elementów całej dokumentacji terapeutycznej. Dokumentacja psychologiczna musi być przechowywana przez 5 lat, a w przypadku małoletnich klientów przez 5 lat od osiągnięcia przez nich pełnoletności. To oznacza, że terapeuta nie może traktować notatek jako czegoś, co da się usunąć po zakończeniu współpracy. Musi mieć system, który bezpiecznie przechowa te dane przez wiele lat.
Praktyczne zasady, które warto wdrożyć:
Jeśli pracujesz z narzędziem, które pozwala eksportować notatki z sesji bezpośrednio do PDF, ułatwia to trzymanie porządku i unika przypadkowego zostawienia luźnych plików w kilku miejscach na dysku. Więcej o tym, jak sensownie zorganizować ten proces, znajdziesz w tekście o tym, jak eksportować notatki z sesji i wysłać je klientowi.
Warto też pamiętać o konsekwencjach zaniedbań. Naruszenie RODO w kontekście danych o stanie zdrowia może skutkować karą grzywny do 20 milionów euro, a poszkodowanemu przysługuje dodatkowo odszkodowanie. W 2024 roku UODO wydał 20 decyzji o ukaraniu administratorów danych, a aż 7 z nich wynikało z niewdrożenia wystarczających środków technicznych i organizacyjnych. To nie są abstrakcyjne liczby, tylko sygnał, że najczęściej karani są ci, którzy po prostu nie zadbali o podstawy.
Sesja to tylko część kontaktu z klientem. Wiele wycieków danych nie dzieje się podczas rozmowy wideo, tylko w komunikacji dookoła: umawianiu terminów, przypomnieniach, przesyłaniu materiałów.
Kilka zasad, które warto wprowadzić od razu:
Warto też pamiętać, że zgoda pacjenta na przetwarzanie danych wrażliwych nie musi być udzielona na piśmie, wystarczy zgoda ustna, przez e-mail albo formularz online. To trochę ułatwia formalności, ale nie zwalnia z obowiązku informowania klienta, w jaki sposób jego dane będą przetwarzane i przechowywane.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak podobne zasady porządkowania komunikacji i pracy z bazą klientów sprawdzają się w praktyce trenerów i coachów, zajrzyj do artykułu o sposobach na uporządkowanie bazy klientów trenera. Mechanizmy porządkowania danych są tu bardzo zbliżone, niezależnie od branży.
Pierwsza sesja z nowym klientem to moment, w którym buduje się zaufanie, a poufność jest fundamentem tej relacji. Bez niej trudno mówić szczerze o lęku, wstydzie czy traumie, więc warto mieć gotową checklistę, zamiast improwizować za każdym razem.
Przed pierwszą sesją sprawdź:
Warto też śledzić zmiany prawne. Trwają prace nad odrębną ustawą o zawodzie psychoterapeuty, która ma wprowadzić rejestr, tajemnicę zawodową i odpowiedzialność dyscyplinarną dla psychoterapeutów, ponieważ psychoterapia została wykreślona z katalogu świadczeń psychologicznych w nowej ustawie o psychologach. To oznacza, że część zasad, które dziś stosujesz z ostrożności zawodowej, może niedługo stać się formalnym obowiązkiem prawnym, więc lepiej wdrożyć dobre praktyki już teraz, zamiast czekać na przymus ustawowy.
Domyślnie sesje nie powinny być nagrywane bez wyraźnej, świadomej zgody klienta. Jeśli nagranie jest potrzebne z powodów superwizyjnych czy szkoleniowych, wymaga to osobnej, jasno sformułowanej zgody i informacji, jak długo nagranie będzie przechowywane.
Nie zawsze. Kluczowe jest sprawdzenie, gdzie znajdują się serwery, czy dostawca podpisuje umowę powierzenia przetwarzania danych i czy połączenie jest szyfrowane. Wiele popularnych komunikatorów nie spełnia tych wymogów w stopniu wystarczającym dla danych wrażliwych.
Zgodnie z aktualnymi przepisami dokumentacja psychologiczna musi być przechowywana przez 5 lat, a w przypadku klientów małoletnich przez 5 lat od osiągnięcia przez nich pełnoletności.
Nie, zgoda pacjenta na przetwarzanie danych wrażliwych nie musi być udzielona na piśmie. Wystarczy zgoda ustna, przez e-mail lub formularz online, o ile jest jasna i świadoma.
Należy jak najszybciej ocenić skalę incydentu, zabezpieczyć dalsze dane przed wyciekiem i rozważyć zgłoszenie naruszenia do UODO, jeśli ryzyko dla praw i wolności osoby, której dane dotyczą, jest realne. Warto też poinformować klienta, jeśli naruszenie może wpłynąć na jego bezpieczeństwo.
Więcej materiałów z tej samej kategorii.
Retencja danych to nie urzędniczy termin z ulotki RODO, tylko konkretna decyzja, która wpływa na bezpieczeństwo klientów każdego trenera, co...
Nagrywanie sesji coachingowej, lekcji online czy warsztatu grupowego brzmi jak prosta formalność, dopóki nie okaże się, że złamałeś zasady R...
Zakładanie konta przez uczestnika potrafi zabić dynamikę sesji, zanim ta się w ogóle zacznie, szczególnie gdy pracujesz z klientem, uczniem...
Załóż konto, przygotuj swoją tablicę i rozpocznij pierwszą sesję bez instalacji po stronie uczestnika.
Wypróbuj ClickBoard za darmo